Beyerdynamic

Wzmacniacz słuchawkowy Beyerdynamic Headzone Home

image 1

Życie pasjonata hi-fi oraz kina domowego nie jest proste. Mało tego, że musi zmagać się z rozterkami dotyczącymi tego, jaki sprzęt wybrać, to jeszcze czeka go niełatwa konfiguracja i... “wojna domowa” z - jak zawsze - mało wyrozumiałą żoną (ewentualnie teściową).

Często jedynym rozwiązaniem jest inwestycja w słuchawki. Pół biedy, jeżeli chcemy tylko słuchać muzyki, ale co mają zrobić ci, którzy chcą przypomnieć sobie “Gwiezdne wojny” czy “Piratów z Karaibów”? Co prawda istnieje kilka sposobów uzyskania dźwięku 3D w słuchawkach, jak chociażby Dolby Headphone czy różne systemy Virtual Surround, jednak żaden z nich nie jest w stanie zastąpić wrażeń jak przy dobrze skonfigurowanym systemie głośników 5.1. Wynika to między innymi z tego, że do uzyskania efektu przestrzenności często stosowane są psychoakustyczne sztuczki.

Problem ten postanowił rozwiązać Beyerdynamic znany z produkcji dobrej jakości słuchawek, wzmacniaczy słuchawkowych oraz profesjonalnego sprzętu studyjnego. Headzone Home składa się ze wzmacniacza słuchawkowego z wbudowanymi dekoderami dźwięku przestrzennego oraz pary stereofonicznych słuchawek DT880 (recenzja w numerze 12/2007 HFC&HC). Innowacją jest tu zastosowanie znanej z profesjonalnego systemu Headzone PRO technologii Head Tracking (“śledzenie głowy”). Rozwiązanie to opiera się na zastosowaniu nadajnika i odbiornika ultradźwięków, dzięki czemu możliwe jest określanie pozycji głowy słuchacza i przy pomocy procesorów sygnałowych odpowiednie dostosowywanie sygnałów audio docierających do naszych uszu. Pozwala to uzyskać całkowicie naturalną scenę dźwiękową, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni przy słuchaniu muzyki czy ścieżek dźwiękowych z kolumn.

Test HiFi Choice

Jak wiadomo, kiedy zmieniamy pozycję, kolumny nie przesuwają się i dźwięk dobiega zawsze z tych samych kierunków, a scena dźwiękowa pozostaje nieruchoma. W przypadku tradycyjnych słuchawek dźwięk jest “przyklejony” do naszych uszu i jeśli odwrócimy się tyłem do odtwarzacza czy telewizora, razem z nami odwróci się scena dźwiękowa. Z Headzone Home scena dźwiękowa pozostaje na swoim miejscu, co zwiększa poczucie realizmu.

Instalacja systemu jest bardzo prosta. Podłączamy jednostkę centralną do odtwarzacza lub wzmacniacza, umieszczamy odbiornik ultradźwiękowy w odpowiednim miejscu (dzięki znajdującemu się na wyposażeniu statywowi możemy go ustawić na przykład na telewizorze lub nad odtwarzaczem), podłączamy wyposażone w nadajnik ultradźwiękowy słuchawki do wyjścia w jednostce centralnej i... to wszystko. System sam rozpozna sygnał (Dolby Digital, DTS, ProLogic lub PCM stereo) i dobierze odpowiednie parametry. Możemy też własnoręcznie skonfigurować takie ustawienia, jak wielkość i typ pomieszczenia.

Dźwięk generowany przez system Headzone Home jest niezwykle realistyczny, co jest także zasługą dobrej jakości słuchawek dołączonych do zestawu. Przy słuchaniu muzyki stereo scena dźwiękowa jest szeroka i głęboka, choć są pewne problemy z wysokością. Również sygnał surround cechuje niezwykły realizm i naturalność niedostępna dla tradycyjnych systemów słuchawkowych. Szczególnie imponuje pozycjonowanie efektów i dźwięków, jak również ciężar basu. Dzięki temu każdy meloman i kinoman, który lubi oddawać się swojej pasji w późnych godzinach wieczornych i ma mało wyrozumiałych sąsiadów, nie musi już iść na kompromis i może nie żałować sobie decybeli. Jedyną przeszkodę może stanowić wysoka cena, jaką za tę wolność trzeba zapłacić.

Test HiFi Choice

Sprawdź cenę wzmacniacza Beyerdynamic Headzone Home